Adebayor chce być liderem Man City
Emmanuel Adebayor jest zdeterminowany by w nadchodzącym sezonie być pierwszym napastnikiem Manchesteru City.
Piłkarz sprowadzony przed rokiem z Arsenalu zdobył 14 bramek dla "The Citizens" w poprzednim sezonie, jednak pozostał w cieniu Carlosa Teveza, który strzelił 23 gole. Nie wystarczyło to jednak by zapewnić sobie udział w Lidze Mistrzów.
Obaj napastnicy nie mogą być pewni miejsca w pierwszym składzie, gdyż Man City jest bliskie pozyskania Mario Balotellego z Interu, mówi się także o chęci sprowadzenia na City of Manchester Stadium Fernando Torresa z Liverpoolu.
- Jeśli nie prezentuje się swojej najlepszej dyspozycji, to siedzi się na ławce - mówi Adebayor - Tak to już jest w dobrym klubie. Ja zawsze jestem maksymalnie zmotywowany gdy wychodzę na boisko. Kochamy piłkę i jesteśmy gotowi na rywalizację.
- Do klubu trafia wielu znakomitych piłkarzy, ale ja wciąż chcę być napastnikiem nr 1, do tego będę dążył.
Chiellini: Nie możemy się równać z Interem
Obrońca Juventusu Turyn, Giorgio Chiellini nie chce łudzić kibiców Starej Damy. Defensor uważa, że w tym sezonie celem Bianconeri będzie wywalczenie miejsca uprawniającego do gry w Lidze Mistrzów.
- Celem minimum są kwalifikacje Ligi Mistrzów. Są podstawy, by ponownie walczyć o najwyższe cele, ale zostawmy Inter w spokoju. Nadal nie możemy się z nim równać. Myślmy o sobie - powiedział Chiellini.
- Wszystko zależy od celu, jaki chcemy osiągnąć. Patrząc realistycznie po poprzednim sezonie trudno sądzić, że możemy wygrać od razu. Dystans między nami a Interem, który pozostaje najsilniejszą drużyną, jest ogromny. Także kibice powinni to zrozumieć. Jest czas budowy, sezon zerowy. Są takie momenty, w których trzeba przecierpieć i zbudować podstawy na przyszłość. Łatwo byłoby dziś powiedzieć, że wygramy scudetto albo że jesteśmy na równi z Interem, ale to oznaczałoby, że tylko łudzimy naszych kibiców. Celem minimalnym jest udział w Lidze Mistrzów. Potrzebujemy czasu. Powiedział to także trener Del Neri. On potrzebuje czasu, żeby to wszystko poukładać - dodał.
Garrido: Nasz poziom rośnie
Trener Villarreal, Juan Carlos Garrido ma w ostatnim czasie powody do optymizmu. Hiszpan uważa, że poziom jego drużyny ”rośnie” po tym, jak piłkarze z prowincji Castellon pokonali 0:3 Athlone i 0:5 Bray Wanderers.
Opiekun Żółtej Łodzi Podwodnej był bardzo zadowolony z wyników osiągniętych w Irlandii, gdzie jego zespół ustrzelił osiem bramek, nie tracąc przy tym żadnej.
- Wynik nie jest ważny, ale organizacja gry i pokazanie, że jesteśmy dobrze ułożeni – powiedział Garrido, który jednocześnie dodał, że ”to normalne, że na tym etapie przygotowań brakuje świeżości, dlatego można powiedzieć, że pracujemy”.
Kolejny powód do radości dał mu z kolei Borja Valero, który po czterodniowej nieobecności wrócił w końcu do treningów. – Borja już pracuje w dobrym tempie i czuje się dużo lepiej. Więc w kolejnym spotkaniu powinien dostać kilka minut – mówił.
Totomix
Drużyna piłkarska przejęta przez miejską spółkę
Jak oficjalnie poinformowała Polska Agencja Prasowa, dzisiaj około godziny 14.30 w jednej z łódzkich kancelarii notarialnych została sfinalizowana sprawa przejęcia drużyny piłkarskiej przez miejską spółkę ŁKS PSS.
Podczas podpisywania niezbędnych dokumentów obecni byli: prokurent bankrutującej spółki ŁKS SSA Marek Łopiński i prezes ŁKS PSS Dariusz Gałązka. Nowe stowarzyszenie sportowe przejęło pierwszo- oraz czwartoligową drużynę piłkarzy.
Był to kolejny krok naprzód w mozolnym dziele przywracania normalności w naszym klubie. Wcześniej, bo już w poniedziałek, udało się zarejestrować ŁKS PSS w sądzie, dzięki czemu został jej przydzielony tzw. KRS.
Teraz wszyscy kibice i piłkarze mają nadzieję, że dzięki staraniom prezesa ŁZPN, pana Edwarda Potoka, nowy ŁKS zostanie przyjęty w poczet członków Polskiego Związku Piłki Nożnej. Kiedy to nastąpi, pozostaną jeszcze dwa niezwykle ważne etapy, które pozwolą drużynie ŁKS walczyć o awans do Ekstraklasy. Pierwszym z nich jest uzyskanie licencji na występy w UNIBET 1. lidze, natomiast drugim zgoda miejskich radnych na dokapitalizowanie spółki kwotą 4 milionów złotych.
Jeśli ŁKS PSS szczęśliwie przebrnie przez wszystkie te przeszkody, pozostanie skompletowanie drużyny walczącej z powodzeniem o najwyższe miejsce w tabeli.